Doświadczenie Bożej miłości jest w mym sercu bardzo żywe. Rozpocząłem właśnie niezwykłą drogę Seminarium Odnowy Wiary…
… i jeszcze pozostały 3 tygodnie tylko.
W sercu mym wielka wdzięczność Panu Bogu za czas modlitwy, który był doświadczaniem jego Miłości. Uwielbiać chcę go we wszystkich moich życiowych doświadczeniach tego czasu. Jedne bardziej trudne, inne radosne.
W tym czasie szczególnie mogłem się otworzyć na to co Bóg mi daje w Słowie Bożym.
<<Pan się mu ukaże z daleka:
Ukochałem cię odwieczną miłością,
dlatego też zachowałem dla ciebie łaskawość>>
Jr 31,3
Zapewnienie o Bożej miłości wobec mnie nie jest pustą obietnicą czuję na codzień że Pan Bóg w tym czasie przysyłał do mnie różnych ludzi którzy podtrzymywali mnie na Duchu. Którzy darzą mnie przyjaźnią i radością jaką noszą w sercu. Można by ich nawet wymienić Jarek, Magda, Szymon, Ania, moi rodzice, brat… Byli dla mnie wsparciem i siłą na jutro.
Mam świadomość tego że stypendium to nie tylko przypadek ale dar Pana Boga że pamięta o mnie i troszczy się o mnie. Ciągłe doświadczenie trudności modlitwy przyniosło owoc ciszy w mym sercu… Pokoju w sercu jakiego udziela mi Pan poprzez Ducha Świętego jest darem do którego można się przytulić.
On przytuli mnie do swojego policzka…
Jezusie Synu Dawida ulituj się nade mną… Tylko Ty możesz leczyć rany w mym sercu. Tylko Ty Panie…
Tak jak kobieta cierpiąca na krwotok wierzę, że Ty potrafisz uleczyć rany w naszym sercu. Potrafisz ciąglę na nowo uczyć mnie spokoju serca i kochać innych.
Jezus Kocha Ciebie? Czy wiesz o tym…
Amen. Alleluja…
hm? powiedział/a,
kwiecień 11, 2009 @ 8:43 pm
i blog umarł… zadnych nowych wpisów…
laptopik powiedział/a,
kwiecień 11, 2009 @ 9:08 pm
Nie umarł
.
Czeka na dobrą chwilę na pewno sobie wstanie…