Archiwum dla wrzesień 13, 2007

Kiedy cichnie gwar…

<<Kiedy cichnie gwar
i wszystko kończy się.
Wtedy szukam Ciebie,
chcę ci przynieść coś
co wartościowe jest.
co ucieszy Ciebie>>

Coraz częściej sobie uświadamiam, że w ciszy można najwięcej odnaleźć. Nie tyle takiej zwyczajnej, bez żadnego dźwięku. Ale w ciszy mojego serca. Kiedy burza myśli, niepowodzeń przemija i zostaje taka pustka, że znów zaczynam szukać ścieżki. Wtedy moje serce woła do Pana(czasami wręcz krzyczy) i słucha jego słodkiego głosu, który jest ukojeniem. To moje niezwykłe spotkanie z Jezusem. Właśnie w tym wyciszeniu serca. Gdy wszystkie pragnienia poza spotkaniem z Nim, nie są ważne. Kiedy parę chwil temu wszystko się zburzyło i uświadamiam sobie, że to było tylko na piasku. I zaczyna się. Sakrament pokuty, Eucharystia. Oczekiwanie na spotkanie z żywą wspólnotą. Czego by Jezus dla mnie nie zrobił by uświadomić mi, że błądzę? Cieszę się, że daje mi właśnie ten krzyż, uświadomienie czym jest tak naprawdę miłość.

Serce woła tak prosto:
<<Otwórz me oczy o Panie
Chce widzieć Ciebie.>>

A Jezus dotyka tego serca i patrząc na mnie mówi:
<<Effatha>>

Światłość

Jak wiele radości w tak prostym spotkaniu… Spotkaniu Światła mojego życia…

Skomentuj »